Puk, puk!!! Puk, puk! . Chat z Heterykonem

JMBNO

@JMBNO@



Strony Patriotyczne


Umiesz liczyć, to licz na siebie
Kategorie: Wszystkie | B-N | Cenzuro-PiS | FVD3 | Iwo | Konkurs | M_M | OJRO | P-O | PPwRM | Pstryk! | SEJM | SMS | Salon | WWW
RSS
wtorek, 22 sierpnia 2006
Konkurs_cd3

LISTY LUDZIE PISZĄ

Szanowni Państwo!
KTO, do kogo,
dlaczego TO powiedział, ZAPYTAŁ, wyznał, NAPISAŁ?
2006/08/22

*********************************************
* KOMISJA ŚLEDCZA JUŻ PRACUJE *
A LUSTRACJA ROZMYWA SIĘ W SENACIE
**************************************
ZAGUBIONE fragmenty Listów
Data
(...)
Gratuluję wygranej w wyborach do PE. Nieoceniona pomoc udzielona PO, UW i SDPL zaowocuje, zapewne, znacznymi darowiznami na rzecz RM i TV TRWAM, co upoważnia mnie i moich przyjaciół do zaniechania dalszego udzielania, w lokalnym kole przyjaciół RM, wsparcia finansowego dla toruńskich fundacji. Pomysł wpuszczenia do RM słynnego agitatora gardłującego za bojkotem wyborów do PE, utalentowanego rozbijacza i niedościgłego mówcy, posła A. Macierewicza, był strzałem w "10" i musiał dać pozytywny efekt zachęcenia ponad dwa miliony patriotów do rezygnacji z wypełnienia obywatelskiego obowiązku. Liczba prawie czterech milionów przeciwników integracji europejskiej na modłę brukselską, ujawniona w ubiegłoroczny referendum, przypisywana zwolennikom LPR i Samoobronie, stopniała obecnie do niespełna 1,7 miliona. Elektorat Samoobrony zachęcano do udziału w wyborach europejskich na wszystkich szczeblach partyjnej struktury. Prawicowe i katolickie ugrupowania, wywodzące się z klubu poselskiego LPR, wdały się w polemiki ze zwolennikami bojkotu, dowodzonymi przez słynnego rozbijacza jedności patriotycznych struktur, A. Macierewicza. Wyniki wyborów pozwalają postawić tezę, iż 2,3 miliona obywateli głównie słuchaczy RM pozostało w domach i spowodowało utratę nawet 15 mandatów na rzecz ateistów i antypolaków. Zestawienie wyników, na odwrocie, uświadomi o. Dyrektorowi słuszność mej tezy i mam nadzieję, że zachęci do publicznego, na antenie RM, wyznania swej winy wobec oszukanego Narodu. O. Jan Król, jawny przeciwnik LPR, spisał się na medal prowadząc bezbarwnie i stronniczo ostatnią debatę z kandydatami na posłów do PE. Hierarchowie: Pieronek, Życiński razem z Glempem; są zapewne niezmiernie zadowoleni z przysługi uczynionej masonom, kosmopolitom i polskojęzycznym zdrajcom w germanofilskim sosie.
(...)
Proszę się zastanowić nad pytaniem: Ilu absolwentów i studentów WSKSiM mogłoby być zatrudnionym i odbywać praktyki w biurach naszych katolickich deputowanych do PE, dysponujących na ten cel (25x12000E) astronomiczną kwotą miesięczną. Uczelnia z ambicjami bycia kuźnią polskiej dyplomacji, patriotycznego dziennikarstwa i medialnych gwiazd o nienagannie ukształtowanym kręgosłupie moralnym, powinna zabiegać o przychylność politycznych elit wiernych Polsce i wspierać proces poszerzania kręgów jej wpływów na europejską politykę zgodnie z polską racją stanu.
.
2004/07/01
Szanowny Panie P...!
Składam gratulacje na Pana ręce za podwójny sukces wyborczy PiS w tegorocznej kampanii. Obserwując reakcje przegranych dochodzę do wniosku, iż powinien Pan wykazać trochę miłosierdzia i natychmiast zatopić tę platformę, by pełna pychy i przepełniona pogardą banda zdrajców nie męczyła się zbyt długo w oczekiwaniu na inwazję nowej carycy AM i wyzbyła się wszelkich złudzeń, że Polska może stać się kolonią dla globalnej lichwy i spekulacji oraz germańską przestrzenią życiową. Proszę uczulić Marszałka Sejmu, by w sytuacji tak licznej grupy zadeklarowanych już twardych opozycjonistów, czytaj sabotażystów i nie mających obowiązków leni, stosował rygorystycznie dyscyplinę sejmową i każdą nieobecność w obradach karał finansowymi potrąceniami, co pozwoli pozyskać fundusze na szlachetne cele. Oni mają tajne źródła utrzymania obcego pochodzenia i astronomicznej wielkości diety poselskie przydadzą się głodnym polskim dzieciom. Pańscy wyborcy, tylko ci w Warszawie wespół ze zwolennikami posła Romana Giertycha, to ponad dwustutysięczna armia wspaniałych patriotów, która może stanąć pod Sejmem i w razie potrzeby wywieźć na taczkach wszystkich polskojęzycznych zdrajców i sabotażystów próbujących zdławić nasze nadzieje na zbudowanie moralnie odrodzonej IV Rzeczypospolitej.
Jeśli zdradzi Pan swych wyborców i wejdzie jednak w zgniły kompromis z PO, gdy będzie Pan realizował w autorskim rządzie program liberalny lub pozwoli na przyspieszone wybory, to nazwę Pana zdrajcą i zapewne osiem milionów Polaków zagłosuje tym razem na partię Andrzeja Leppera, i Pan ze swoją formacją odejdzie na śmietnik historii w niesławie, jak AWS i UW. Proszę też poradzić swemu bratu, by nie bywał w TVN u tych gudłajów, którzy w programie "Teraz (k....) My" kpią sobie i obrażają polityków. Proszę wziąć przykład z młodego kandydata na prezydenta, pana Słomki, który miał odwagę wstać i wyjść ze studia TVN24, gdy bezczelny redaktor prowadzący debatę przekroczył granice dobrego smaku. Tu prosiłbym Pana o natychmiastowe działania w celu odzyskania dla Polski publicznych mediów i wywarcie nacisku na media prywatne, by odstąpiły od haniebnych praktyk anty-polonizmu i opluwania katolickiego narodu. Mam również nadzieję, że podejmie Pan szybkie działania, by z szeroko pojętej kultury, dofinansowywanej publicznym groszem, zniknęły grabowskie pazury i wszelkie tałatajstwo owsiakopodobnej natury urągające pojęciu piękna, dobra i prawdy o otaczającym nas świecie spragnionym prawdziwej miłości i radości płynącej z moralnego życia. Odbycie się zapowiadanej na 12.11.05r. premiery spektaklu teatralnego w warszawskim kinoteatrze Bajka, nawiązującego do filmu "Goło i wesoło", która ma zainicjować bezczeszczenie utrwalonego na całym świecie symbolu polskości, jakim jest ludowy strój krakowski, będzie to dla Pana i rządu, którego jest pan twórcą, probierzem zgodności słów i czynów w procesie odrodzenia moralnego Polski, którą chce Pan nam zbudować. To taki drobny test dla Pana.
Mieszkam w starszej dzielnicy miasta, która była budowana i zasiedlana od 1950 roku ludnością głównie napływową z partyjnej rekomendacji. Dziś jest to dzielnica starych ludzi posiadających bardzo dobre emerytury z grupy mundurowych, VIP-owskich, górniczych i specjalistycznych wspomaganych zagranicznymi dodatkami za pracę na Zachodzie, a głównie u Niemców. Ci ludzie poszli do wyborów i poparli Pańskiego brata tylko w 35%, przy frekwencji 56%. Tak zapewne było w większości dużych miast dawnego zaboru pruskiego. Wnioski nasuwają się same, iż procentowa waloryzacja emerytur będzie dalszym niesprawiedliwym preferowaniem tych zdrajców. Polecałbym Panu raczej likwidowanie podatku dla najmniejszych emerytur, może też stały dodatek drożyźniany równy dla wszystkich i liczony do standardowego koszyka, a dający efekt minimalnego spłaszczenia kominów, i koniecznie znaczne ulgi dla rodzin wielodzietnych, jeśli mamy przetrwać jako Naród.
Proszę również Pana o zaapelowanie do brata, o przerwanie nadawanie tytułów profesorskich masonom, komunistom i wszelkiej kosmopolitycznej bandzie, która niszczy nam dzieci na uniwersytetach zawłaszczając ich umysły i zatruwając dusze neo-pogaństwem i zdradą, o czym mógł się Pan przekonać analizując wiekową strukturę zwolenników Tuska.
Bez odzyskania mediów, bez dekomunizacji i głębokiej lustracji IV RP będzie tylko fikcją, mirażem i kłamstwem, za które zapłacicie już krwią, gdy naród wyjdzie na ulice pod wodzą posła Andrzeja Leppera. Leppera, który poczynił kolosalne postępy w rozwoju i dziś może być w parlamencie wielkim sprzymierzeńcem w procesie demokratycznych przemian i naprawy przeżartego nieprawością państwa.
Proszę Pana o wykazanie, iż macie honor i odwagę z wiarą w sercach ratować Ojczyznę przygotowaną do piątego i już ostatecznego rozbioru przez zdrajców i fałszywych przyjaciół. Proszę też Pana i daję sobie to prawo by nawet żądać jako kawaler i rówieśnik, tylko 11 miesięcy od Pana młodszy, o chwilkę głębokiej refleksji nad informacją o nowej carycy:
"Czy wiecie Państwo o tym, że caryca Katarzyna jest wzorem dla Merkel? Przyszła kanclerz Niemiec Angela Merkel chce się wzorować na rosyjskiej carycy Katarzynie II, gdyż uznaje ją za wzór "silnej kobiety". Merkel powiedziała w wywiadzie dla dziennika "Bild am Sonntag", że wprowadzając się do Urzędu Kanclerskiego, zamierza zabrać ze swego biura w siedzibie CDU portret Katarzyny II. "Katarzyna Wielka była pod pewnymi względami, lecz z pewnością nie we wszystkim, wzorem silnej kobiety" - stwierdziła w wywiadzie.
Młoda księżniczka Sophie Friederike Auguste, urodzona w Szczecinie, wówczas na terenie wschodnioniemieckiego księstwa Anhalt-Zerbst, przyjechała do Rosji jako młoda dziewczyna i w 1745 r. została wydana za mąż za rosyjskiego następcę tronu, księcia holsztyńskiego Piotra Ulryka, późniejszego Piotra III. Sprawował on jednak władzę zaledwie pół roku. Po zorganizowanym przez siebie w 1762 r. przewrocie, w wyniku którego Piotr został zamordowany, Katarzyna sama ogłosiła się cesarzową. Polakom kojarzy się przede wszystkim z bezwzględną polityką wobec naszego kraju, która doprowadziła do rozbiorów Polski.
A pamiętacie Państwo jej credo?
To polecenie dla szpiegów i zdrajców:
Kanalie popierać, świętości szargać, sprawy proste komplikować i demoralizować!
Teraz Tusk się jej wykruszył i będzie trudniej niszczyć Polskę."
I co Pan na to Panie J...?
Proszę pamiętać, że myśl jest bronią!
Pozdrawiam Pana serdecznie z ukłonem i pokładaną w Panu nadzieją na zajęcie chwalebnego miejsca w dziejach polskiego Narodu.

.
2005/11/08
Witam Panie P...!
Gratuluję Panu wyboru, a sobie słusznego głosu na Pańską osobę. Proszę jednak mnie nie rozczarować na samym początku swej kadencji. Widząc Pańskie ociąganie się z podpisaniem ustawy witających z radością nowych obywateli naszej Ojczyzny pozwolę sobie naświetlić Panu ten temat. Poruszałem go już w listach do posła Romana Giertycha i przyjaciół ze środowisk patriotycznych.
Mówię o delikatnej kwestii "becikowego", która wywodząc się z LPR i ust Romana Giertycha budzi tyle kontrowersji i zmasowanych ataków wściekłości wrogów Polski, a jednocześnie jej waga jest niedoceniana przez PiS. Pan również ma problem ze zrozumieniem istoty tej nowej filozofii i chyba ulega wpływom obłudnej propagandy. Sedno problemu tkwi w tym, by uznać tę propozycję jako prezent dla dziecka na drogę budowy pomyślności ojczyzny, która pomogła Stwórcy wydać go na świat. Wrogowie naszej ojczyzny usiłują utrzymać "becikowe" jako zapomogę i współczujący gest dla nieszczęsnej matki, która nie miała odwagi zabić dziecka w swym łonie i teraz na otarcie łez otrzymuje upokarzającą jałmużnę. O rodzinach patologicznych nie będę napomykał, bo to margines korzystający z okazji do wypicia w każdych warunkach konfiguracyjnych. Sposób dystrybucji tej kwoty dla dziecka można obwarować na różne sposoby, by nie została zamieniona na alkohol. I to nawet jeszcze w szpitalu można by uregulować tę kwestię. Osobiście miałbym kilka propozycji, które szczególnie szczęśliwym i bogatym rodzicom pozwoliłyby, przykładowo, wspaniałomyślnie podarować tę kwotę szpitalowi, w którym fachowy personel szczęśliwie pomógł przyjść na świat ich ukochanemu dziecku. Włosi nie wstydzą się z radością obdarowywać wszystkie swe nowonarodzone dzieci kwotą 1000E i myślą, by tę kwotę podwoić. Proszę Panie Prezydencie, spojrzeć na młode szczęśliwe małżeństwo spragnione swego dziecka, a zarabiające głodowe pensje w kwocie po 800zł. Ci biedacy na dorobku nie będą mogli dostać prezentu dla swego dziecka, bo zostaną zaliczeni do krezusów mających ponad 504zł na głowę w rodzinie. I co Pan na takie dictum? Myślenie naprawdę nie boli Panie P...!
Pozdrawiam Pana ze słowami serdecznych życzeń pomyślności w życiu i w służbie Narodowi Polskiemu.

.
2006/01/06
Panie J...,
Odbieram panu tytuł człowieka honoru i oskarżam pana o zdradę Polski, mojej Ojczyzny. Pańskie manewry, straszenia, obrażanie się, próby strojenia się w cudze piórka, zachęcanie PO i SLD do tworzenia rządu, opóźnianie ważnych ustaw, to wszystko dowodzi słuszności mej tezy postawionej na wstępie. Jest pan polskojęzycznym agentem obcych wpływów i na pana przyjdzie czas rozliczenia.

.
2006/03/09
Panie J...,
Bardzo niepokoi mnie pańskie trwanie w przekonaniu, że ujawnianie "teczkowych" informacji, o burzliwej młodości pańskich kolegów, jest szkodliwe i będzie się pan starał utajnić te fragmenty, które np. dotyczą imprez u Lońki Fogelmana. Zatajanie jurności i "litrowych" buziaczków, potencjalnych kandydatów do mandatów VIP-owskich i wysokich foteli, jest wielce krzywdzące dla Adasia M., Alusia K. i wszelkiej salonowej gadzinówki, ponieważ ogranicza im to możliwość świadomego wyboru z szerokiej palety kandydatów podczas jesiennych potyczek samorządowych i w dalszej perspektywie odsunie liczne grono "równych gości" od wszelkich urzędów światowych. Wykazanie udokumentowanej odrobinki pikanterii z biograficznych zapisów pańskich kolegów spłynie nobilitująco również na pańską szacowną osobę i zdejmie z pana to wstydliwe odium maminsynka czyniąc zarazem z pana "chłopa z nabiałem". Proszę więc stanowczo nie majstrować już przy tej ustawie lustracyjnej i nie blokować, ponieważ w przeciwnym razie zmuszony będę potraktować pana jak senatora Romaszewskiego.

.
2006/08/06
"Lecha Kohne i Aleksandra Stoltzmana zamieniliście Barany, na Lecha Aleksandra Kalksteina"
.
***
2006/08/01

"Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swego człowieczeństwa"
George Orwell ... POD KASZTANAMI"
2006/08/01
† A LUSTRACJA SIĘ ROZMYWA W SENACIE †

© Moherostrada 2006 (JAMAKON)

02:36, heterykon , Konkurs
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 sierpnia 2006
Konkurs_cd2

CYTATY - CYTATY

Szanowni Państwo!
KTO, gdzie, kiedy, o kim, PRZY KIM, do kogo,
dlaczego TO powiedział, ZAPYTAŁ, wyznał, wyszeptał, rzucił?
2006/08/20

*********************************************
* IZRAEL PRZEGRAŁ WOJNE A WY NADAL MILCZYCIE *
TERAZ W LIBANIE NADAL PŁACZĄ OSIEROCONE DZIECI
**************************************
CytatData
Radia Maryja, które przez kilka godzin odbywało sąd nad LPR-em i polskimi patriotami, utożsamiającymi się z tą narodową partią. Z audycji wynikało, że największym zagrożeniem dla Polski jest LPR i rodzina państwa Gietychów. To było kilka godzin triumfującej nienawiści, nad tymi, którzy w audycji nie mieli głosu, nie mogli się bronić ani odpowiadać na zarzuty. Te ataki nienawiści ciągną się już od trzech lat. Przeczą chrześcijańskiej etyce, uderzają w Polskę. Jednocześnie wprowadzają Bogu ducha winnych ludzi w błąd. Klasyczna manipulacja połączona z perswazją - prowadząca do zniewolenia pokrzywdzonych i zniewolonych milionów Polaków. A tymczasem umacnia się uzależnienie Polski od neokonserwatystów amerykańskich; dzisiaj rano w programie I Polskiego radia premier Marcinkiewicz - wyjątkowy ignorant i hucpiarz udający świętoszka - dał oficjalny wyraz tego uzależnienia w rozmowie z głównym konstruktorem państwa światowego, Z. Brzezińskim, składając mu jednocześnie wiernopoddańczy hołd. Prezydent zaś z kolei na spotkaniu z dyplomatami akredytowanym w Warszawie oświadczył, że Polska popiera i będzie popierać przyjęcie Turcji do UE! Oczywiście po to, żeby zislamizować ostatecznie Europę i oderwać ją w ten sposób od chrześcijaństwa. A w następnej dopiero kolejności zlikwidować również islam. I katolicka Polska ma pomóc w tym dziele ideologom mondializmu. Wydawało się, że przynajmniej w Radiu Maryja można byłoby o tym powiedzieć, podyskutować, ostrzec polityków. Tymczasem Ojcowie Redemptoryści oddali Radio na usługi zwolenników ateistycznego mondializmu. I to jest prawdziwa tragedia Polaków. Być może - gdyby nie radio Maryja - już dawno zorganizowalibyśmy nowy ruch obrony Polski na miarę Solidarności.
2006/04/01
Kaczyńscy przekształcają Polskę zgodnie z planami "kwatery głównej". Z wyjątkiem narodowców żadna polska partia nie reaguje na to. Ci, pożal się Boże, politycy z PiS-u i PO, nie mówiąc o SLD, nie mają pojęcia o co chodzi, albo są tak wielkimi zaprzańcami, że jest im to obojętne. Sprowadzili politykę do poziomu wolnego handlu, podatków i finansów. Spróbujmy naciskać na nich, aby podjęli tematy megatrendów, od których zależy los Polski: geopolitycznego i transatlantyckiego.
2006/04/03
LPR jest obecnie w oblężeniu, najgorsze jest to, że biorą w nim udział (a może nawet inspirują) niby-swoi. Mam nadzieję, że patrioci i narodowcy przetrwają ten trudny moment i staną się wkrótce alternatywą dla neokonserwatywnego PiS-u i zbiorowiska lewicowo-liberalnego przypadkowych partii i przypadkowych polityków.
2006/04/05
Uważam bowiem, że nadeszła pora, aby tego Radia zaczęli bronić ci, którzy zawdzięczają mu swoje polityczne kariery, np. przyjaciel neokonswerwatystów amerykańskich, wielokrotny stypendysta ich różnych fundacji, prof. R. Legutko z UJ, który dzięki Radiu Maryja uzyskał największą ilość głosów w wyborach do senatu i został senatorem PiS. W środowisku UJ nie tylko nie broni Radia, ale udaje, że stoi ponad związkami braci Kaczyńskich z Ojcem Dyrektorem, ma swoje zdanie itp. Takich cwaniaków jest więcej. Walczący z nimi nie mogą liczyć na wsparcie ze strony Ojca Prowincjała i Ojca Dyrektora. Jeśli jest taka wola Opatrzności, że Radio musi ulec przemianie ideowej i bronić - a nie udawać, że to robi - narodu, to należy się z tą Wolą pogodzić. Naród może zacznie organizować się bez pośrednictwa takich korowców jak Kaczyńscy czy Macierewicz, którzy podporządkowali sobie Radio Maryja. Walczyć natomiast musimy z antypolonizmem nie tylko "Gazety Wyborczej", ale również prominentnych osób episkopatu polskiego i środowiskach katolickich.
2001/04/07
Roman Giertych - jest mocnym człowiekiem i tylko z nim ta narodowa partia może przetrwać atak ze strony "swoich". Jesteśmy w oblężeniu, "swoi" wypowiedzieli nam bezpardonową walkę. Używają do tego Ewangelii i katolickiego radia.
2001/04/12
Dobrze się stało, że LPR nie tylko pozbyła się ludzi niepewnych pod każdym względem (Sobecka, Kowalski et consortes), ale również weszła do rządu, wnosząc do niego narodowe elementy. Giertychowi należy się pochwała za dobrą strategię i jej rozgrywanie. Korowcy i lobby żydowskie nie wybaczą PiS-owi tego "grzechu" - akceptacji LPR.
2006/05/07
2006/08/01


"Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swego człowieczeństwa"
George Orwell ... POD KASZTANAMI "
2006/08/20
† A W LIBANIE NADAL PŁACZĄ OSIEROCONE DZIECI †

© Moherostrada 2006 (JAMAKON)

20:04, heterykon , Konkurs
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 sierpnia 2006
Konkurs_cd

CYTATY CYTATY

Szanowni Państwo!
KTO, gdzie, kiedy, o kim, PRZY KIM, do kogo,
dlaczego TO powiedział, ZAPYTAŁ, wyznał, wyszeptał, rzucił?
2006/08/04

*********************************************
* IZRAEL PROWADZI WOJNE A WY MILCZYCIE *
TERAZ W LIBANIE NADAL MORDUJĄ DZIECI
**************************************
Cytat
Data
Tym cytatem, łaskocząc swą próżność, składam HOŁD Cudownej Damie dzielącej się z nami samą kwintesencją PRAWDY

Szanowny Panie Toni,
dziękuję za włączenie mnie w poczet stałych Pańskich korespondentów. Niezwylke trafne i głebokie są Pańskie krótkie analizy III RP i początków nowej RP. Jakiej? - tego jeszcze nie wiemy. Im mniej ludzi KOR-U będzie pośród jej budowniczych, tym lepiej dla Polski. KOR nigdy nie był ani narodowy, ani chrześcijański. Nie był też nigdy antykomunistyczny. Był opozycją demokratyczną o charakterze rewizjonistycznym, taką, jakiej wzór dawał dla bloku wschodniego Andriej Sacharow, na którego korowcy, m.in. pan Romaszewski, chętnie się powoływali. Proszę zauważyć, że nigdy nie chcieli mieć nic wspólnego ze Słowianinem i chrześcijaninem, a nade wszystko antykomunistą - Aleksandrem Sołżenicynem. Niepokoi fakt, że najważniejsze stanowiska w Polsce są w rękach KOR-u i przedstawiciela żydowskiego lobby w Ameryce - Radosława Sikorskiego. Zresztą Macierewicz równie dobrze dba o ich interesy i zatroszczy się o to, aby byli reprezentowani w nowych służbach. Jedynie Opatrzność może sprawić, że będzie inaczej.
Pzdrawiam, POLKA
(Po odgadnięciu autorki listu proszę zachować jej personalia w swym sercu, co będzie gwarancją Jej bezpieczeństwa, bo agenci mossadu nie śpią)
2006/08/04
Kierujcie się w życiu prawdą i miłością.
Miłość bez prawdy może być krzywdą, prawda zaś bez miłości będzie często okrucieństwem.

(...)
***
Synku,
bez znajomości historii swego narodu będziesz tylko biednym niewolnikiem. Ludzie interesują się przeszłością i minionymi pokoleniami tylko gdy chodzi o udowodnienie pokrewieństwa dla przejęcia bogatego spadku. Dziedzictwo historyczne tysiącletniego narodu jest najcenniejszym spadkiem po naszych przodkach, które powinniśmy znać by być dumnym z dokonań wielu pokoleń wspaniałych Polaków. I Rzeczpospolita była państwem na wskroś demokratycznym i samorządnym obchodzącym się doskonale bez silnego rządu centralnego. Dziewięćdziesiąt procent własności było w rękach szlachty zagrodowej, która sama uprawiała swą ziemię. Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. Była to warstwa społeczna bardzo otwarta. Stan szlachecki był całkowicie "przeźroczysty" pozwalający wchłaniać w swe szeregi światłe chłopstwo. Gdy Europa była pogrążona w bratobójczych wojnach religijnych pod hasłem "czyja władza tego religia" w Polsce dojrzewała idea Unii z Litwą. Unii opartej na miłości narodów i przeświadczeniu iż łączyć się mogą wolni z wolnymi i równi z równymi. Unia podpisana w Horodle, w 14 lat po śmierci wielkiej królowej Jadwigi, jest unikalnym w dziejach świata wydarzeniem. Traktat zaczyna się wspaniałym tekstem preambuły: "Miłość jedna nie działa marnie: promienna sama w sobie, gasi zawiści, osłabia urazy, daje wszystkim pokój, łączy rozdzielonych, podnosi upadłych, gładzi nierówności, prostuje krzywizny, wspiera każdego, nie obraża nikogo -i ktokolwiek się schroni pod jej skrzydła znajdzie się bezpiecznym i nie ulęknie się niczyjej groźby. Miłość tworzy prawa, rządzi królestwami, zakłada państwa, prowadzi do dobrego stanu Rzeczypospolitej, a kto nią wzgardzi ten wszystko utraci". Do szerzenia takich prawd I Rzeczypospolita miała wykształconych w prawdzie ludzi, wybitnych profesorów XV wieku, którzy wsławili Polskę w ówczesnym świecie, jak późniejszy Kopernik. Paweł Włodkowic, wychowanek odnowionego przez mądrą królowę Jadwigę Uniwersytetu w Krakowie, już na międzynarodowym sądzie w Konstancji stanął w obronie wolności i suwerenności narodów, którą usiłowali zniszczyć Krzyżacy. Pouczał Europę o tym, czym jest państwo, naród i prawa naturalne. Jako pierwszy w dziejach uzasadnił prawo narodów, nawet pogańskich do własnej suwerenności, a w 1995r. ponowił te prawdy Ojciec Święty w ONZ.
Bądz mądry Synku!
***
Naród, który niszczy autorytety, niszczy sam siebie, traci poczucie wspólnoty i staje się igraszką na arenie świata. Spektakularnym tego przykładem jest wprost groteskowa sprawa kradzieży fresków Schulza. Sarkastyczne tłumaczenia przedstawiciela ambasady izraelskiej jeszcze raz potwierdziły, że prawo do prawdy posiadają w Polsce wszyscy, oprócz Polaków.
2001/06/04
Wiadomo - już od czasów "książki" J.T. Grossa - że należy uważać na sąsiadów. Różni się mogą trafić. Mogą być tacy, którzy za parę złotych lub ze skrywanej nienawiści będą fałszywie świadczyć przeciw swemu bliźniemu. Chodzi już powiedzenie: "łże jak Gross". Gross, jak to Gross, jak trzeba to jest Żydem, w innej sytuacji jest Polakiem, raz zna język polski, innym razem znowu polskiego nie rozumie i chodzi z tłumaczem. Tak naprawdę, to wcale nie jest on jakiś wyjątkowy. Takich Grossów to my mamy na pęczki w "Gazecie Wyborczej".
2001/06/14
"Lecha Kohne i Aleksandra Stoltzmana zamieniliście Barany, na Lecha Aleksandra Kalksteina", który dał Jaruzelowi nie medal, ale Krzyż!!!
2006/03/29
(...)
Dramaturgia obejmuje komedię dla plebsu i tragedię dla elit, niestety dziś przerabianą na pastisz dla gawiedzi.
Wy warchoły, sługusy liżący ręce najeźdźcy !!!

(...)
XX w.
"A to wiedz, iż w ostatnie dni nastaną ciężkie czasy: bo będą ludzie samolubni, chciwi, hardzi, pyszni, bluźniercy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, potwarcy, niepowściągliwi, okrutni, nienawidzący tego co dobre, zapamiętali, nadęci i rozkosze miłujący więcej niż Boga: (...) I od takich stroń! (...) wkradają się do domów, uwodzą kobiety, które obciążone grzechami i rozmaitymi miotane pożądliwościami, zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy nie przychodzą".
I w.
2006/08/01


"Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swego człowieczeństwa"
George Orwell ... POD KASZTANAMI "
2006/08/01
† † † A W LIBANIE NADAL MORDUJĄ DZIECI † † †

© Moherostrada 2006 (JAMAKON)

15:06, heterykon , Konkurs
Link Komentarze (7) »
czwartek, 03 sierpnia 2006
Konkurs_z_nagrodami

CYTATY CYTATY

Szanowni Państwo!
KTO, gdzie, kiedy, o kim, PRZY KIM, do kogo, dlaczego TO powiedział, ZAPYTAŁ, wyznał, wyszeptał, rzucił?
2006/08/03
CytatData

*********************************************
2006/07/30
* IZRAEL PROWADZI WOJNE A WY MILCZYCIE *
TERAZ W LIBANIE NADAL MORDUJĄ DZIECI
**************************************
1* Czy zgadniecie kto o kim to powiedział:
(...)
"Dla mnie niestety pan X, to tylko bezkrytyczny pas transmisyjny ideii ukutych przez społecznie stronnicze ugrupowania, które nie interesują się celami ogólu. W Wielkopolsce, panie X, wśród ziemiaństwa mówiło się - wpuścić takiego do salonu, załatwi się na środku. Przepraszam, niestety tak się dzisiaj wydarzyło. (...) Na miły Bóg! Nie wpuszczać takiego do salonu. Trzymać przed progiem, nagą potworność"

(...)
2006/04/04
2* (...)
Odniósłbym się do samego Pis-u, który jednak trochę mnie rozczarowuje, bo chciałbym żeby był właśnie taki, jak w tym przemówieniu pana Kaczyńskiego, niedawnym. Niestety, niestety jest to inny PiS. PiS, który ciągle rozgrywa jakieś szachy. Sam byłem szachistą i też kiedyś lubiłem tak przestawia figury, ale potem postanowiłem nauczyć się grać, tak żeby po prostu wygrywać. I PiS przychodził do władzy mówił, że jest przygotowany do niej, że ma gotowe projekty. Był ten entuzjazm, który powoli jednak zanika. I już gdyby te projekty rzeczywiście były gotowe, na tej fali można było je błyskawicznie przeprowadzić. Może i ten pakt stabilizacyjny by dzisiaj zupełnie inaczej wyglądał. Te projekty byłyby już uchwalone. (...) PiS popełnia czasem jakieś błędy. No, niestety, wyborcy powiedzieli unii wolności wyraźnie "NIE", tymczasem pełno ich jest wokół prezydenta, premiera. Członek fundacji batorego został marszałkiem Senatu i może wyjaśniłoby wielu ludziom, gdyby sobie odszukali teraz na Internecie dwa wykłady, jakie udzielił w tym roku pan Jarosław Kaczyński fundacji batorego. Są one porażające i może się wyjaśni ta wrogość do narodowców i duża jednak słabość do "salonu". No i mamy ten PiS, właśnie taki jaki jest, no, ciągle w defensywie zamiast po prostu robić swoje. (...) Nie można stale przygotowywać jakieś super prawo, bo można znowelizować kodeks, parę przepisów i zabrać się do roboty, tymczasem sejm staje się władzą sądowniczą. (...) Zamiast przygotowywać setki tomów, to można człowieka zamknąć. Jeżeli pan Jarosz, który coś stworzył własnymi rękami i na podstawie jakichś pomówień zamknięty, i nie ma możliwości wyjścia, natomiast ludzie, którzy posprzedawali nie swój majątek (...) za 10% wartości, jeżeli marszałek Borowski, o pierwszej w nocy, w sprawie Stoenu zarządza jakieś tam posiedzenie sejmu, żeby to wszystko przyklepać, to ja nie rozumiem dlaczego Ci ludzie po prostu nie są od razu zamknięci, a wtedy by się nagle okazało, że te wszystkie sprawy się bardzo potrafią uprościć, że ci ludzie zamknięci zaczynają sypać i te wszystkie powiązania, na które w pewnym sensie, że ten układ jest ze sobą tak powiązany, na co się skarżył pan Jarosław Kaczyński w ostatnim swoim tutaj pobycie, po prostu zostałby przecięty. To jest jasne i proste. (...) Jedną chwileczkę. Jeszcze wspomnijmy tego Wałęse, który był gotów, że tak powiem, unieważnić wybory prezydenckie. (...) Chciałbym właśnie zakończyć tym jednym zdaniem, że przychodzą ci politycy, niby jest szczerość, ale taka ograniczona. Może trzeba było powiedzieć - ludzie nie dało się, już jest zapóźno, nie możemy. Jeżeli nie spojrzymy na to inaczej, to my nie będziemy w stanie nic zrobić. Pewne pytania się powtarzają, przychodzi pan premier Marcinkiewicz i mówi, że kolega Shnepf jest jego dawnym znajomym, i cały czas mówimy o zmianie w mediach - te same głosy. W końcu my jesteśmy ich wyborcami; oni niby tam swoje powiedzą, ale oni nas nie słuchają nadal. Mają tam taką swoją wizję, ale jest ona nieskuteczna, tak jak nie skuteczne jest 16 lat. I w innych krajach po prostu tego nie ma, czyli może jest coś z nami nie tak, że ciągle ponawiamy te same błędy zamiast jednak posłuchać tych ludzi, którzy jakoś tak jakby twardo to widzą, prosto widzą i by po prostu wzięli pozamykali, coś zrobili, a nie ciągle "mundrkowali".
(Kontynuator myśli i tradycji Macieja z Londynu i Haliny z Gardei)
(...)
2006/03/27
3* (...)
Co mi się rzuciło w oczy, to może próba pani Nieznalskiej zainstalowania się nago na krzyżu w Brukseli, nie udana na szczęście. Z tym się też wiąże dalsza aktywność gazety wyborczej, bo oni nie poprzestali jedynie na Judaszu, bo już pojawiły się próby dyskusji nad szatanem, jako ulubionym, że tak powiem, tworem Pana Boga. No, ale wracając do Judasza, to dużo rzeczywiście się powiedziało na ten temat, ale pominięto fakt, że, w odróżnieniu od wszelkich innych zdrajców (...), to powiem, że no, Judasz przynajmniej miał na tyle honoru, że się powiesił. Tego aspektu jakoś nie poruszono w gazecie wyborczej, ale musiał być tego jakiś powód skoro to uczynił. No, ale skoro właśnie, to gazeta wyborcza poruszyła ten temat, no, to może z powodu pana Maleszke, czy Ozjasza Szechtera, ojca pana Adama Michnika, którzy mieli również problem ze zdradą - tego czy owego. (...) Jest sprawa pana Michalkiewicza. Mało obrońców - niestety. Zabrał głos pan Wolniewicz, mój ulubiony profesor, że tak powiem. No, ale stwierdził tutaj na antenie, że panu Edelmanowi, to wszystko wolno. No i tak sobie pomyślałem, że gdyby mieszkał w Izraelu, to z pewnością, no, ale w Polsce, to obowiązuje jakieś prawo. I ja odpowiadam za to co mówię, panuję nad słownictwem. Uważam, że ma dosyć niejasny życiorys. Była tam współpraca z gestapo w judenracie. (...) Ciekawa też sprawa, że wejście do NATO, w którym działamy, wygląda na to wyłącznie na rzecz Ameryki, tej ameryki z twarzą J. Sorosa. (...) Nie znajduję kraju, w którym jakakolwiek mniejszość potrafiłaby w ten sposób, że tak powiem, zdominowywać życie publiczne, społeczne, kulturalne, gospodarcze, jakim jest Polska.
(...)
2006/04/29
4* (...)
Otóż, no ja mam jednak trochę kłopoty z odbiorem tak ugrzecznionego języka, bo jesteśmy jednak w stanie wojny. W każdym razie partie, które stworzyły tą koalicję. (...) Koalicja powstała w atmosferze dużego partyjniactwa. (...) Można nawet mówić o agenturze w każdej partii. (...) Oczekiwałbym jednak od polskich narodowców trochę twardszej postawy, zwłaszcza w obliczu medialnym. (...) Jednak to PiS będzie realizował swoją politykę. Tutaj był przedstawiony bardzo szeroki plan, ale to 6 osób, to trochę zbyt mało. PiS jednak nam się już przedstawił przez te pół roku (...) Miało być silne państwo. Mieli być muszkieterzy. Tym czasem to narazie Młodzież Wszechpolska, ruchy ProLife, czy nawet ruchy Naszość, są, że tak powiem, szargane przez siły policyjne (...) Niby PiS wygrał wybory, tak że ma pełne prawo, no, ale bym powiedział, że to raczej nie PiS wygrał wybory, tylko myśmy położyli w nim swoją nadzieję i poniekąd ja czuję się w dużej mierze zawiedziony. (... i tu w kulminacyjnym momencie głos został zagadany przez prowadzącego i wyautowany)
(...)
2006/05/08
Kto do Kogo skierował te pytania?
5* Po śmierci umiłowanego Filipa Adwenta temat zdaje się nie budzi niczyjego zainteresowania. Chodzi o wyprzedaż polskiej ziemi. Jaki procent w tej chwili znajduje się w obcych rękach i jakie prognozy, co do tej sytuacji, za dziesięć, dwadzieścia lat?
6* Jakie są szanse - chodzi o wolę polityczną - na lustrację, tę prawdziwą, obnażającą skorumpowany układ po 89.roku, w odróżnieniu od tych biednych ludzi, których SB złamało za socjalizmu, za PRLu?

7* Czas ucieka, a Polska potrzebuje szybkich decyzji, zdecydowanych działań, a tymczasem pochód do IV RP i przełomu odbywa się jakby w rytm marszu żywych pod melodię hymnu państwowego. Chodzi o ten kawer PiS-owski, niejako będący konsekwencją półrocza.

8* Kiedy i czy w ogóle, wyraźnie jednak wycofującemu się z walki Radiu Maryja, powstaną w Polsce nasze laickie jakieś media, media dla Polski i dla Polaków, w których co dzień, powiedzmy tacy jak ja, będą mogli powiedzieć co myślą, co proponują np. i z ironią, złośliwością, ale i bez przebaczania ludziom złym, którzy wcale nie żałują swoich łotrostw. Czy pomoże pan takie stworzyć media nam?
2006/06/08
9* (...)
Gratuluję wspaniałego programu (...) Ja trochę ubolewam, że miast dyskutować o najważniejszych polskich problemach, to po raz kolejny większość audycji musimy poświęcić na udowadnianie, że nie jesteśmy wielbłądami, że miłujemy naszych wrogów, no bo znowu ktoś, wiadomo kto, coś tam powiedział, napisał, w tym wypadku tak wychodzi na "kod Gross'a". No ale skoro mamy przegląd prasy, to trudno żeby było inaczej (...) skoro mają 90% mediów. A przecież tyle spraw, które się zdarzyły. No, mamy tych co z ziemi polskiej do włoskiej. To taki przyczynek do polskiej wolności i praw człowieka w Europie. No, ale też żeby nie szukać daleko, to mamy Biedronkę i chyba się tak wiele nie zmieniło. (...) Nasza wierna słuchaczka, gwiazda zresztą telewizji pana Wildsteina, pani MO Olejnik, powoli, zresztą w wieku moherowym, no chyba się nawróciła, bo złożyła publicznie wyznanie wiary: "Proszę państwa, jest Bóg, bo Niemcy przegrali"; no, powiem, że to śmiała wypowiedz, poza wszystkim taka ksenofobiczna. No, ale tak już na poważnie, minął kolejny miesiąc w którym PiS lekceważy rolę mediów. To kiedyś było też w AWS-ie. Mnie to wygląda jakby na podział stref władzy. No i lekceważy PiS niezadowolenie ludzi z tego powodu, a przecież od tego zależy, czy w Sejmie będzie SLD, jak będziemy żyli, czy będzie większość, po wyborach, zwykła, czy konstytucyjna. Tak przy okazji, właśnie się tutaj dużo mówi o demokracji. No, ale chyba jest dużo tych demokracji, są takie według Michnika. No, kiedyś to w ogóle było tak, że demokracja, to były rządy większości. Ostatnio w Polsce jakby lansuje się pogląd, że demokracja, to taka, gdzie mniejszość decyduje. (...) Tym czasem właśnie w tych mediach mamy Rokitę, który prawi nam o przyzwoitości, Tuska ze stronnictwa pruskiego, który w imieniu Narodu mówi nam czego sobie Polacy nie życzą. No, fakt, polskość, to jest jego hobby. Że nie wspomnę serii skandalicznych i wręcz prymitywnych wypowiedzi nikogo innego, bo Lecha Wałęsy. No i mamy nowego premiera. No, hmm. No, poprzedni, niczym nasz pan, znalazł się na samej górze, ale widać nie oparł się kuszeniom, no i prezydent chyba podobnie, bo jak inaczej tłumaczyć adorację takich ludzi, jak Kwaśniewski czy Geremek. No, chciało by mi się jeszcze wspomnieć na koniec pana Giertycha, ministra, który no, nie pierwszy i nie ostatni, no, udał się do Cannosy w pokutnym i jedwabnym worze, no i trafił do Izraela. I w tym orwellowskim "Pod Kasztanami" wyznał, że kocha starszego brata. No ciekawi mnie, czy jako minister edukacji odwiedził tam swego odpowiednika.
(...)
2006/07/30
2006/08/01


"Ważniejsze od przetrwania jest zachowanie swego człowieczeństwa"
George Orwell ... POD KASZTANAMI "
2006/08/01
† † † A W LIBANIE NADAL MORDUJĄ DZIECI † † †
A Whole New World

§ "Nowy wspanialy swiat" Aldousa Huxleya §
2006/08/03

© Moherostrada 2006 (JAMAKON)

23:48, heterykon , Konkurs
Link Dodaj komentarz »