Puk, puk!!! Puk, puk! . Chat z Heterykonem

JMBNO

@JMBNO@



Strony Patriotyczne


Umiesz liczyć, to licz na siebie
Kategorie: Wszystkie | B-N | Cenzuro-PiS | FVD3 | Iwo | Konkurs | M_M | OJRO | P-O | PPwRM | Pstryk! | SEJM | SMS | Salon | WWW
RSS
poniedziałek, 08 września 2008
Wizytator

RADIO MARYJA

MASOŃSKA TV TRWAM


Zawitał [07-09-08r] do RM prezes PiSuaru !!!
W niedzielny wieczór i przez połowę nocy raczył słuchaczy tego katolickiego ponoć radia zakłamany masoński pachołek
nieustająco hołubiony przez ojczulka redaktora.
Ten rozkoszny nastrój i wzajemne picie sobie z dziobków
popsuło dwoje słuchaczy telefonujących do studia.
Pan Zbigniew z Filadelfii i pani Anna z Nadrenii
okazali się tak niewdzięcznymi słuchaczami
i odrobiną prawdy przemyconej na antenę
zepsuli nastrój upojnej nocy.
Tak było rozkosznie i blisko do zespolenia dusz i ciał,
a przez tych brutali zmarnowała się taka mnogość
czułych słówek, komplementów,
szeptanych i z egzaltacją wypowiadanych
słodyczy wszelakich.
Posłuchajcie tych kilku fragmentów by sobie uświadomić ten rozmiar katastrofy i obszar zmarnowanych uczuć.
A miało przecież brzmieć nam w uszach:

PiS über ALLES???


Pan Zbigniew z Filadelfii zagaił:

Polska już naprawdę nie jest polska!!!

"PŁOZY MASOŃSKIEJ KOŁYSKI"


"BB TO NIE SEKSOWNA BARDOTKA"

"FB TO FILIA BB"

Pani Anna z Nadrenii dodała:


"BLIŹNIAKOM NIE UFAMY"


"KŁAMIĄ W ŻYWE OCZY"

"Z PODZIEMNYM MENTOREM JJL"



" Bóg Honor Ojczyzna "
Polska oczekuje na PATRIOTÓW i prawdziwe autorytety w Parlamencie
17:23, heterykon , SEJM
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 sierpnia 2008
65RMNW

RADIO MARYJA

MASOŃSKA TV TRWAM


65 ROCZNICA LUDOBÓJSTWA
Wokół ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej
podjęto rozmowę z Ewą Siemaszko

PiS über ALLES???


Przemilczanie tej rocznicy przez prezydenta
i warszawski kneset
jest haniebne i na pytanie o przyczyny takiej postawy
próbowali odpowiedzieć słuchacze RM.
Kropkę nad "i" po bełkotliwej wypowiedzi PiSuaresy,
Anny z Warszawy, postawił polski patriota,
pan Leszek z Oliwy,
stawiając śmiałą,
a tym razem nie ocenzurowaną przez ojczulka tezę,
że niepolskie władze w Polsce
uczestniczą w okrążaniu Rosji
i tym sposobem niweczą interesy naszego narodu.

Polska już naprawdę nie jest polska!!!

"DŁUGIE RĘCE"


"ZZA WIELKIEJ WODY"

"SOJUSZ PRZECIWKO ROSJI"



" Bóg Honor Ojczyzna "
Polska oczekuje na PATRIOTÓW i prawdziwe autorytety w Parlamencie
16:49, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2008
Rachunek

Loża - RADIO MARYJA

MASOŃSKA TV TRWAM


INDOKTRYNACJA I AGITKA
FILOSEMITÓW
Z
GERMANOFILAMI

POPiSLiD über ALLES!!!


Beata Kempa gładkim słowotokiem łgała w Radio Maryja udając niewiniątko, które z grzechami PiSuarów nic nie ma wspólnego. Kropkę nad "i" postawiła pani Anna z Nadrenii,
która krótko podsumowała tę hucpę
oświadczając na antenie, że to już koniec tego zakłamania.
Polacy wystawią im rachunek za zdradę Polski!!!
POPiSLiDentura, ZACZNIJCIE SIĘ PAKOWAĆ!!!


"RACHUNEK"



" Bóg Honor Ojczyzna "
Polska oczekuje na PATRIOTÓW i prawdziwe autorytety w Parlamencie
16:58, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 września 2006
Roman_EDUKATOR

† Chwila wspomnień †

† ††

Odgłosy z sali plenarnej Sejmu
Kosmopolici są wśród nas i harde podnoszą łby!
2006/09/08

**********************************

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych

Premier Roman Giertych - Chwała MU!-  24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
???

GŁOSY

Obrady Sejmu 5 kadencja, 24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
26 punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha
(druki nr 845 i 901).

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:
Proszę o zabranie głosu pana Romana Giertycha, ministra edukacji narodowej, wiceprezesa Rady Ministrów.
Bardzo proszę, panie premierze.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W 20-leciu szkoła tak uczyła patriotyzmu. Podaję już po raz kolejny przykład prof. Stefana Banacha, wybitnego matematyka, jednego z najbardziej genialnych uczonych okresu międzywojennego. Przyjechali do niego Amerykanie, proponując posadę na amerykańskiej uczelni. Wpisali jedynkę na czeku i powiedzieli: Tyle zer, ile pan profesor zechce wpisać, to nie ma znaczenia, byleby pan zechciał wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Odpowiedział: Nie ma takiej ceny za opuszczenie ojczyzny, za opuszczenie Lwowa, za opuszczenie umiłowanego ojczystego kraju. (Oklaski)

Profesora Banacha nauczyła tego szkoła podstawowa, liceum, wcale nie elitarne, lecz normalne liceum i szkoła podstawowa we Lwowie. Tego właśnie nauczyła. My chcemy dokładnie tego samego, aby polska szkoła uczyła Polaków patriotyzmu.

(Poseł Tomasz Kulesza: Uczy, uczy.)
(Głos z sali: Takie szkoły są teraz w Polsce!)

Panie Marszałku! Resort edukacji narodowej postawił sobie następujące priorytety: porządek, patriotyzm, prawda i prestiż - cztery ˝P˝. To są te tematy, wokół których obracamy wszystkie nasze myśli i reformy, które szykuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Prawdą jest, że chcemy w polskiej szkole wprowadzić porządek. Nie bez przyczyn.

Mimo wielu przykładów bardzo heroicznej pracy nauczycieli, którym dzisiaj po raz kolejny składam hołd - w trudnej sytuacji polskiego szkolnictwa przetrwało wielu ludzi z prawdziwą misją - szkoła znajduje się w bardzo trudnym położeniu, albowiem lata eksperymentów dokonywanych przez lewicę na polskiej szkole skutkują tym, że mamy w dużej części polskiego szkolnictwa anarchię, brak jest jakiejkolwiek elementarnej dyscypliny, szacunku dla nauczycieli, autorytetu nauczycieli, (...)

Chlubne przykłady polskiej tradycji, polskiego szkolnictwa z okresu międzywojennego poszły w zapomnienie. (...) na taki system oświaty, w którym będzie królowało hasło ˝róbta, co chceta˝, gdzie będzie anarchia, gdzie będzie brak jakiejkolwiek dyscypliny, na taką szkołę nie ma zgody. (Oklaski)

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. A jak wy chowacie przez ostatnie kilkanaście lat młodzież? W jakim kierunku?

(Poseł Domicela Kopaczewska: No właśnie. W jakim?)

W jakim kierunku? Szkoła nie jest miejscem dla lewicowych eksperymentów. Nie jest miejscem na to, aby budować nowego człowieka lewicy. To jest miejsce, w którym mamy wychowywać ludzi do podjęcia odpowiedzialnych decyzji w odniesieniu do przyszłości, gdzie mamy młodego człowieka uczyć wiedzy i wychowywać, bo nie ma kształcenia, nie ma wysokiego poziomu kształcenia bez wychowania. (Oklaski)

Decyzje o przenoszeniu osób, które sprawiają trudności pedagogiczne, muszą być w rękach kuratorium, a kontrola w rękach sądownictwa administracyjnego. Chcemy stworzyć cały system również wychowania dla tych młodych ludzi. Ich trzeba ratować, nie wrzucać w system poprawczaków, tylko ratować. Dlatego przygotowujemy również zmiany w tym systemie szkolnictwa takie, które by poprzez dyscyplinę, poprzez porządek uczyły powrotu do normalnej ścieżki edukacyjnej.

Nie może być tak, że osoby, które dezorganizują życie szkoły, atakują nauczycieli słownie czy nawet fizycznie, mogą przechodzić z klasy do klasy bez żadnych konsekwencji. (...)

Rozumiem, że to się nie podoba, dlatego że anarchia, wprowadzanie takiego bezstresowego wychowania to jest rzecz, która była zawsze domeną lewicy. To, co proponuję, lewicy się bardzo nie podoba. Widać to z tej agresji płynącej z mediów, płynącej z wypowiedzi. (...)

Wszystkie media lewicowe atakują, wściekle atakują. Dlaczego? Ano dlatego, że wprowadzenie normalnej zasady do szkolnictwa oznacza kres tych koncepcji wychowywania nowego człowieka lewicy. To oznacza kres anarchii w polskiej szkole, a to idzie przeciwko wszelkim planom lewicowym. Dlatego tak atakujecie, dlatego jest taka wściekłość, taka furia w tych atakach...

(Poseł Tomasz Kulesza: To słychać, gdzie jest ta furia.)

...bez żadnych właściwie merytorycznych przesłanek.

Jeśli chodzi o to, co pani tutaj merytorycznie mówiła, dziwię się, że można być przewodniczącą komisji edukacji i nie mieć tak podstawowej wiedzy o tym, co dzieje się w resorcie, czy też o tym, co robi w ogóle rząd w tej sprawie. Wydawało mi się, że każdy poseł powinien wiedzieć, że jeszcze projekt budżetu przez Radę Ministrów nie został przyjęty. To, co pani mówi, jest po prostu nieprawdą. Rada Ministrów projektu budżetu nie przyjęła, będzie na ten temat posiedzenie rządu 20 września. Gdyby przyjęła, to pan marszałek już miałby projekt budżetu u siebie na biurku i wszyscy by o tym w Polsce wiedzieli, a wygląda na to, iż tylko pani się dowiedziała, że projekt budżetu jest przyjęty i tam akurat nie ma 7% podwyżek. Wiedza tajemna. (Oklaski)

Patriotyzm. Zarzut o to, że chcemy wprowadzać polski patriotyzm do polskich szkół. A cóż w tym takiego dziwnego? Toż to przecież przez lata powinno być właśnie tak. Bo czego ma uczyć polska szkoła, jak nie patriotyzmu? Co takiego dziwnego w tym, że chcemy, aby młodzi ludzie uczyli się kochać Polskę? Kogo mają kochać? Europę?

(Głos z sali: Związek Radziecki.)

Związek Radziecki? Czy liberalizm jako doktrynę Platformy Obywatelskiej?

Co mają kochać? Właśnie Polskę. Trzeba tego uczyć. Oczywiście, że nie wolno tego robić administracyjnie, bo się przecież nie da miłości nauczyć administracyjnie. Ale uczmy się, chociażby od Żydów, jak to robią w Izraelu, jak wożą młodzież do miejsc pamięci narodowej. To właśnie róbmy. Pokażmy Kraków, bo dzisiaj młodzi ludzie często kończą szkołę, a nie byli na Wawelu. Pokażmy Warszawę, Muzeum Powstania Warszawskiego. Pokażmy Gdańsk, gdzie rodziła się ˝Solidarność˝. Pokażmy Oświęcim, pokażmy Lublin, Szczecin, Wrocław. Pokażmy im.

(Poseł Krystyna Szumilas: Nauczyciele pokazują.)

Robimy programy rządowe, które w tym kierunku właśnie idą, aby wychowywać poprzez wyjazdy do miejsc pamięci narodowej.

Chcemy również lepiej uczyć historii Polski. To prawda, chcemy. Mamy taką wolę, aby historii Polski rzeczywiście lepiej uczono. A cóż w tym dziwnego? Jakiej historii mamy uczyć? Niemiec? Czego mamy uczyć polską młodzież, jak nie właśnie historii Polski? Bo ze znajomości tej historii wynika umiłowanie ojczyzny, umiłowanie dziejów ojczystych. Chcemy uczyć również polskiej kultury, literatury. Chcemy, aby to było wszystko poprawione.

(Poseł Tomasz Kulesza: Gdzie my jesteśmy w tej chwili?)

To właśnie jest zadanie tego rządu. Tak właśnie, jak pani to opisuje, że to chcemy robić. Odpowiadam: Tak. Chcemy uczyć Polaków patriotyzmu. To jest zadanie polskiej szkoły. Tak było przed wojną.

(Poseł Domicela Kopaczewska: I tak jest.)

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:

Proszę państwa, proszę umożliwić premierowi wystąpienie i proszę uważnie słuchać. To jest jedna z ważniejszych debat.

(Poseł Tadeusz Sławecki: Panie marszałku, ale w jakim trybie to jest wystąpienie?)


21:42, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
Roman_EDUKATOR

† Chwila wspomnień †

† ††

Odgłosy z sali plenarnej Sejmu
Kosmopolici są wśród nas i harde podnoszą łby!
2006/09/08

**********************************

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych

Premier Roman Giertych - Chwała MU!-  24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
???

GŁOSY

Obrady Sejmu 5 kadencja, 24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
26 punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha
(druki nr 845 i 901).

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:
Proszę o zabranie głosu pana Romana Giertycha, ministra edukacji narodowej, wiceprezesa Rady Ministrów.
Bardzo proszę, panie premierze.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W 20-leciu szkoła tak uczyła patriotyzmu. Podaję już po raz kolejny przykład prof. Stefana Banacha, wybitnego matematyka, jednego z najbardziej genialnych uczonych okresu międzywojennego. Przyjechali do niego Amerykanie, proponując posadę na amerykańskiej uczelni. Wpisali jedynkę na czeku i powiedzieli: Tyle zer, ile pan profesor zechce wpisać, to nie ma znaczenia, byleby pan zechciał wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Odpowiedział: Nie ma takiej ceny za opuszczenie ojczyzny, za opuszczenie Lwowa, za opuszczenie umiłowanego ojczystego kraju. (Oklaski)

Profesora Banacha nauczyła tego szkoła podstawowa, liceum, wcale nie elitarne, lecz normalne liceum i szkoła podstawowa we Lwowie. Tego właśnie nauczyła. My chcemy dokładnie tego samego, aby polska szkoła uczyła Polaków patriotyzmu.

(Poseł Tomasz Kulesza: Uczy, uczy.)
(Głos z sali: Takie szkoły są teraz w Polsce!)

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Symboliczne było to, że gdy przyszedłem do Ministerstwa Edukacji Narodowej, na ścianie gabinetu obok gabinetu ministra wisiały portrety wszystkich ministrów edukacji, w tym 30 prawie portretów ministrów z czasów PRL. Ta ciągłość uwidoczniona była w zdjęciach ministrów, z których, pamiętamy, jeden na przykład mówił, że młodego człowieka trzeba zabrać rodzicom, wcielić do internatu i tam uczyć zasad nowego człowieka na bazie marksizmu, leninizmu i komunizmu. Wizerunek tego typu postaci spotkałem, gdy przyszedłem do ministerstwa, wiszący na ścianie. Albo wizerunek innej postaci, która chwaliła interwencję sowiecką na terenie Węgier czy w Czechosłowacji itd. Ta tradycja PRL-owskiej szkoły była kontynuowana, niestety, do tej kadencji Sejmu. Taka jest rzeczywistość. Nie zmieniło się nic personalnie, praktycznie rzecz biorąc, również w ministerstwie, dopiero teraz się zmienia. Nie zmieniło się w programach nauczania, nie zmieniło się w strukturze organizacyjnej. Jedno dopracowaliście do perfekcji, pani poseł, mówię to w pani kierunku, bo to jest zarzut m.in. do pani środowiska. Otóż stworzono system instytucji pośredniczących pomiędzy pieniędzmi ministerstwa i pieniędzmi europejskimi a nauczycielami i szkolono, na setki milionów złotych przechodziły pieniądze przez organizacje szkolące. Mam wrażenie, że ta jakby poprzednia reforma edukacji właściwie się skoncentrowała na tym, aby tworzyć takie instytucje pośredniczące, które by szkoliły. I tworzono enklawy. Mówi się wiele o korporacjach, w edukacji to są korporacje. Żeby być wizytatorem, trzeba wejść do grona wizytatorów, trzeba być zaakceptowanym przez tę grupę, a żeby być edukatorem, to trzeba być zaakceptowanym przez grupę edukatorów. A kim są edukatorzy? A no są to ci, którzy na początku zostali edukatorami i teraz szkolą innych edukatorów. I żeby objąć jakąś ważną posadę w edukacji, to trzeba było zdawać kolejne kursy u edukatorów. I potworzono takie różnego rodzaju lewicowe struktury, które funkcjonowały podobnie jak CODN, o którym wiele było mowy; pani dzisiaj tego tematu nie podniosła, ale właśnie to jest jedna z takich instytucji, która wymaga radykalnej reformy, albowiem ta instytucja funkcjonowała na zasadzie szkolenia. A czego oto szkolono? Wiele rzeczy można by tutaj przedstawiać i długo mógłbym na ten temat mówić. Generalnie szkolono w kierunku takim, np. że opresją i właściwie dyskryminacją ludzi jest to, że w niektórych krajach europejskich para homoseksualna nie ma prawa do małżeństwa, w cudzysłowie mówię, ale tak pisano, małżeństwa bez cudzysłowu, i nie ma prawa do adopcji dzieci. Tego uczyła oficjalnie polska edukacja za waszych czasów. Tego uczyła polska szkoła za waszych czasów w oficjalnych podręcznikach, nie dla dzieci, tylko dla nauczycieli, żeby to przekazywali dalej. Apelowali w tych podręcznikach o to, aby organizować z młodzieżą i z dziećmi spotkania właśnie dla przedstawicieli organizacji gejowskich czy lesbijskich. W podręcznikach dla nauczycieli były tego typu wnioski i postulaty i rozliczano z tego. I organizowano w związku z tym za pieniądze polskiego systemu edukacji obozy, gdzie transseksualiści niemieccy uczyli młodzież, jak zmieniać płeć. Proszę państwa, na polskiej ziemi, za nasze pieniądze, doprowadzono do takiego absurdu tę idée fixe budowania edukacji w Polsce przez lewicę. To się skończyło. Po kolei, krok po kroku, odcinamy dostęp do pieniędzy publicznych dla tych organizacji. Zaczęliśmy od ZSMP, na co się oburzyli niektórzy tu, z lewicy, potem dla pana Biedronia, potem dla innych, po kolei, krok po kroku, wchodzimy coraz głębiej. I okazuje się, że to już nie są dziesiątki, tylko setki milionów złotych, które szły, pompowane w różny sposób, na te organizacje. Z tym będzie koniec. I ta wściekłość Oklaski), ta nieprawdopodobna furia również z tym się wiąże, że wielu osobom bardzo zależałoby na tym, aby pozostało tak, jak było, żeby polską szkołą nikt się nie zajmował, ale żeby instytucje pośredniczące, te, które nadają uprawnienia nauczycielom, te, które funkcjonują na zasadach właśnie pomiędzy ministerstwem, nieokreślone, społeczne, a tak naprawdę to wielkie pompownie pieniędzy, miały się najlepiej. I to być może jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego różnego rodzaju instytucje lobbystyczne w tym zakresie nadal funkcjonują i mają się dobrze, a związki polityczne pomiędzy tymi środowiskami a różnymi partiami, pani poseł, stopniowo przedstawimy na kolejnych konferencjach prasowych, których wcale nie będziemy się bać. (Oklaski)

(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Ewa Wolak: A może na posiedzeniu komisji edukacji w końcu pana ministra zobaczymy.)

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Prawda to jest trzeci priorytet. Prawda, która zakłada konieczność dbania o wykształcenie, połączonego z wychowaniem. Konieczne jest powiązanie tych dwóch pojęć. Jeżeli się nie wprowadzi porządku, nie wprowadzi się wychowania, to się nie wykształci młodego człowieka i nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Prestiż. Ważne jest to, o czym mówiliśmy - podwyżka płac dla nauczycieli. To jest bardzo istotna sprawa. Będziemy o to zabiegać, aby - mówię tutaj w imieniu ministerstwa, które taki postulat złożyło, w imieniu mojego stronnictwa - aby były podwyżki płac w przyszłorocznym budżecie. Liczę, że Platforma Obywatelska oczywiście też takie podwyżki poprze. Wreszcie prestiż to nie tylko kwestia podwyżek, to również kwestia pewnego nadania statusu nauczycielowi, to jest kwestia funkcjonariuszy publicznych, żeby nauczyciel mógł czuć się dowartościowany i chroniony przez prawo, żeby nałożenie tego kosza na głowę było przestępstwem. To jest bardzo ważne, bo tworzy to również pewnego rodzaju osłonę dla tych ludzi, którzy jej najbardziej potrzebują.

Pani poseł, niech się pani nie gorączkuje, naprawdę, wiem, że w Platformie Obywatelskiej normalna temperatura to może nawet nie 39 a 40 stopni. (Oklaski) Natomiast już niedługo przedstawimy program: tani podręcznik, za moment dopracujemy tak, żeby nie było żadnych problemów prawnych. Rozmawiamy w tej sprawie z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, znajdziemy pieniądze na to, aby pomóc najbiedniejszym w kupowaniu podręcznika i aby obniżyć jego cenę. I nikt w okresie, w którym sprawuję urząd ministra, nie obiecywał, że będzie to we wrześniu tego roku, bo przecież przez trzy miesiące niczego takiego wielkiego nie da się załatwić. Od razu mówiliśmy, o wrześniu 2007 r. i te słowa podtrzymuję. Już we wrześniu 2007 r. ta reforma wejdzie w życie. Kończymy w tej chwili opracowywać założenia do zmian, które są tutaj potrzebne, i niedługo je przedstawimy.

Kończąc, panie marszałku, chciałem się odnieść do jednej kwestii, która jest bardzo boląca i bardzo istotna. Przez ostatnie lata wyjechało z Polski ponad milion ludzi, w tym wielu bardzo młodych. Mam nadzieję, że zmiany w polskim szkolnictwie pozwolą nam na to, abyśmy zachęcali ludzi do pozostania, pomimo że doświadczenia wielu młodych ludzi z liberalnym eksperymentem, który fundowała nam Platforma Obywatelska, Unia Wolności czy SLD, są bardzo złe. Mam nadzieję, że ci ludzie będą do Polski wracać również po to, aby ich dzieci były wychowywane w polskim systemie oświaty...

(Głos z sali: Przez Młodzież Wszechpolską.)

...bo będzie on dobry, bezpieczny, uporządkowany, patriotyczny i będzie miał prestiż na całym świecie. Jestem przekonany, że takie zmiany zostaną wprowadzone w polskim szkolnictwie wbrew temu atakowi, tej wściekłej nienawiści, tej furii, tej pianie, która się wylewa w związku z tymi atakami, wbrew temu wszystkiemu, spokojnie, z kulturą, z uśmiechem, przeprowadzimy wszystkie zmiany...

(Poseł Grzegorz Dolniak: Ale my pana ministra kochamy. To jest nadużycie.) (Wesołość na sali, oklaski)

...i zobaczycie państwo, że za parę lat ci, którzy dzisiaj wyjechali z Polski, będą przyjeżdżać po to, aby w polskiej dobrej szkole uczyć swoje dzieci właśnie patriotyzmu, właśnie porządku i wiedzy na wysokim poziomie. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

...
____________


21:40, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
Roman_EDUKATOR

† Chwila wspomnień †

† ††

Odgłosy z sali plenarnej Sejmu
Kosmopolici są wśród nas i harde podnoszą łby!
2006/09/08

**********************************

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych

Premier Roman Giertych - Chwała MU!-  24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
???

GŁOSY

Obrady Sejmu 5 kadencja, 24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
26 punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha
(druki nr 845 i 901).

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:
Proszę o zabranie głosu ministra edukacji narodowej pana Romana Giertycha, wicepremiera rządu.
Bardzo proszę, panie premierze.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam nadzieję, panie pośle Sławecki, że skończył pan rozmowę przez telefon komórkowy i będzie pan mógł mnie z uwagą wysłuchać.

(Poseł Tadeusz Sławecki: Przepraszam.)

I chciałbym powiedzieć też, ponieważ pan zaczął od upomnienia mnie, gdy jeden z kolegów zwrócił się do mnie, chciałbym zwrócić uwagę, że na sali sejmowej przez telefon komórkowy, szczególnie gdy się uczestniczy w debacie, jest się mówcą, nie powinno się rozmawiać. (Oklaski)

(Poseł Tadeusz Sławecki: Pan jeszcze nie mówił.)

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Chciałbym sprostować parę rzeczy i wyjaśnić pewne nieporozumienia, które tutaj się pojawiają. Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, iż mam takie wrażenie, że wszystkie te słowa krytyki nie były połączone właściwie z żadnymi pomysłami. Państwo tutaj nie przedstawiliście żadnej wizji odmiennej od tej, którą ja zaprezentowałem. Nie ma żadnej koncepcji, którą byście państwo chcieli zrealizować w ramach polityki edukacyjnej. Jest tylko: nie, nie, nie przez cały czas i właściwie to bardzo utrudnia merytoryczną debatę, panie marszałku, dlatego że jeżeli opozycja nie ma żadnej wizji, to odnoszenie się tylko do słów krytyki, które często są połączone z ignorancją, taką podstawową, o której za moment powiem... (Oklaski) Ot, choćby najlepszy przykład takiej ignorancji ze strony Sojuszu Lewicy Demokratycznej - to prezentowała już pani minister Łybacka w komisji edukacji, na której posiedzeniu miałem przyjemność być. Otóż Sojusz Lewicy Demokratycznej z uporem godnym lepszej sprawy twierdzi, że błąd, jaki popełniliście w ustawie swojego czasu, wpisując pojęcie funkcjonariusza...

(Głos z sali: To jest z roku dziewięćdziesiątego...)

...państwowego do ustawy Karta nauczyciela, to, że nauczyciel jest funkcjonariuszem państwowym, i twierdzicie to do dnia dzisiejszego, a minęło już trochę lat, że taki wpis oznacza objęcie ochroną prawną nauczyciela zgodnie z Kodeksem karnym. Informuję kolegów posłów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej: w Polsce prawo karne ma charakter bardzo restrykcyjny w takim znaczeniu, że sformułowania muszą być ścisłe. To nie jest bez znaczenia, czy się wpisze ˝funkcjonariusz publiczny˝, jak mówi Kodeks karny, czy ˝państwowy˝, bo to nic nie mówi. Po prostu żaden zapis ustawy nie definiuje funkcjonariusza państwowego. W związku z tym, jeżeli wpisaliście ˝funkcjonariusz państwowy˝, to z punktu widzenia prawnego nie oznacza to po prostu nic. I dlatego ta zmiana, która jest przedstawiona przez ministerstwo i będzie, mam nadzieję, w najbliższym czasie przez Wysoki Sejm przyjęta, ma charakter zasadniczy, albowiem dopiero ona wprowadza ochronę prawną nauczyciela. I ten błąd, który tutaj jest powtarzany po raz kolejny, jest takim drobnym przykładem tego, w jaki sposób ignorancja czasami króluje w sprawach istotnych.

Panie marszałku, parę jeszcze sprostowań.

Pani posłanka z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że we wszystkich szkołach są rady rodziców. Pani poseł, w 15% szkół. Badaliśmy tę sprawę, 15% szkół posiada radę rodziców i proszę czegoś innego nie twierdzić, bo o faktach się nie dyskutuje.

Dalej, pan poseł Sławecki z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który tutaj tak gorąco przemawiał w obronie decyzji, jak rozumiem, kolegów. Ja, wie pan, od lat jestem zwolennikiem i przyjacielem Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nigdy państwa w żaden sposób nie atakowałem i nie krytykowałem, ale skoro pan poseł rozpoczął tak ostrą polemikę, to, niestety, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. I zapytam pana: Dlaczego pańscy koledzy z Siedlimowa podjęli decyzję o likwidacji szkoły w sytuacji, gdy rodzice oczekują, że dzieci będą się w tej małej szkole uczyć, gdy jest dostateczna liczba dzieci do tego, aby w tej szkole można było funkcjonować? Tę szkołę w Siedlimowie założono 100 lat temu, wtedy, kiedy powstawał PSL, ten prawdziwy PSL. I co? I wy po 100 latach chcecie taką szkołę zlikwidować? I pan się dziwi, że ja jadę do wsi i że rozmawiam z wójtem, i że próbuję interweniować? To od czego jestem? Jeżeli jest okupacja szkoły przez rodziców, jeżeli wasz człowiek, wójt, przychodzi do rodziców i mówi im przy dzieciach, że grozi im rok więzienia, jeśli nie opuszczą szkoły, którą oni mieli od 100 lat i którą również częściowo dobudowali...

Panie pośle, chciałbym, żeby pan słuchał, gdy do pana mówię.

(Poseł Tadeusz Sławecki: Słucham.)

Więc prosiłbym, aby pan nie zajmował się w tym czasie rozmową.

Otóż, proszę pana, jeżeli jest taka sytuacja, że Polskie Stronnictwo Ludowe, które wygrało wybory w tej wsi i w tym mieście, przepraszam, w tej gminie, podjęło decyzję o likwidacji stuletniej szkoły i gdy wójt, wasz człowiek, straszy rodziców rokiem więzienia, dlatego że tej szkoły bronią, sami ją wybudowali, to co, ja mam milczeć? Ja mam nic nie robić?

(Głos z sali: Akurat będzie opiniował swoją decyzje u mnie.)

To wtedy dopiero obywatele, którzy również mnie wybrali do Sejmu, mieliby prawo mnie krytykować, gdybym taką sytuację pominął milczeniem. Wydaje mi się, panie pośle, że lepiej dbać o dobre relacje pomiędzy stronnictwami politycznymi.

(Głos z sali: Ale to teraz trzeba skierować do wszystkich. )

Powiedziałem, zawsze byłem i jestem przyjacielem Polskiego Stronnictwa Ludowego i nigdy nie robiłem żadnych rzeczy, które mogłyby być jakimś stawianiem murów pomiędzy Ligą Polskich Rodzin a Polskim Stronnictwem Ludowym. Warto o tym pamiętać i warto sobie zdobywać przyjaciół, a nie szukać wrogów.

Wreszcie pytał się pan o kwestię naklejek na podręcznikach nieobowiązkowych do szkoły, które Samoobrona próbuje organizować. Proszę pana, każdy może kupić książki, jakiekolwiek, to jest wolny kraj, każdy może je rozdać, komu chce i nakleić na to, co chce. Nie ma żadnych zakazów w tym zakresie i gdybym sformułował taki zakaz, to po prostu złamałbym prawo. Jeżeli pan chce, niech pan kupi 50 tysięcy książek, niech pan naklei na przykład na nich swoje zdjęcie i wówczas rozda dzieciom.

(Poseł Tadeusz Sławecki: Nie stać mnie.)
(Głos z sali: Takie szkoły są teraz w Polsce!)

Jeżeli będą chciały to wziąć, będzie pan po prostu mógł to zrobić, bo to jest państwo wolne, gdzie obywatel ma prawo w ramach obowiązujących przepisów prawa robić to, co uważa za stosowne. Jeżeli coś nie jest zakazane, to jest dozwolone.

(Poseł Tadeusz Sławecki: Czyli rzecznik praw obywatelskich się myli.)

Taka jest ogólna zasada. Również pan może zrobić naklejkę Polskiego Stronnictwa Ludowego, nie ma żadnych problemów, jeżeli ktoś będzie chciał to brać, to proszę bardzo, jest wolność.

Panie Marszałku! Dalsza sprawa, która wymaga wyjaśnienia. Tutaj bardzo się pieklił Sojusz Lewicy Demokratycznej, rzucając inwektywy. Otóż nie ma co się dziwić, że nie mam ochoty spotykać się z lobbystami, którzy zabiegają o to, aby pieniądze z Ministerstwa Edukacji Narodowej poszły na Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej - te słowa są do posła, który nachodził mnie tutaj na sali sejmowej, próbując lobbować, żeby pieniądze dla ZSMP jednak zostały wypłacone. Tak, te słowa - dotyczące tego, że nie mam ochoty się z tym panem spotykać - są prawdziwe.

(Poseł Elżbieta Jankowska: A dlaczego nie?)

Dość ideologii. (Oklaski) Przez 60 lat ZSMP uczyło polską młodzież ideologii. Dopóty, dopóki będę ministrem edukacji narodowej, nie dostaniecie ani grosza i koniec. (Oklaski)

(Poseł Stanisław Żmijan: A Młodzież Wszechpolska?)

Również Młodzież Wszechpolska nie dostanie ani grosza, bo nie jest to organizacja (Oklaski), która ma charakter apolityczny. Jest to organizacja polityczna, a więc nie ma możliwości, aby uzyskiwała pieniądze z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wolę, aby 500 tys. zł, które braliście co roku na obozy letnie, przeznaczyć na harcerzy czy na cokolwiek innego, niż dawać panu posłowi z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który jeszcze ma czelność twierdzić, że jest apolityczny. Poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej twierdzi, że kieruje apolityczną organizacją ZSMP i domaga się, tutaj do mnie podszedł...

(Głos z sali: A w ministerstwie?)

...i domaga się 500 tys. zł na obozy letnie organizowane przez swoją organizację. Proszę państwa, są granice absurdu.

(Poseł Tadeusz Iwiński: Pan reprezentuje skrajną partię polityczną.)


************************

21:36, heterykon , SEJM
Link Komentarze (1) »
Roman_EDUKATOR

† Chwila wspomnień †

† ††

Odgłosy z sali plenarnej Sejmu
Kosmopolici są wśród nas i harde podnoszą łby!
2006/09/08

**********************************

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych

Premier Roman Giertych - Chwała MU!-  24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
???

GŁOSY

Obrady Sejmu 5 kadencja, 24 posiedzenie, 3 dzień (08.09.2006)
26 punkt porządku dziennego:
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha
(druki nr 845 i 901).

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:
Proszę o zabranie głosu ministra edukacji narodowej pana Romana Giertycha, wicepremiera rządu.
Bardzo proszę, panie premierze.

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Obrona poprzedników, która tutaj została podjęta, i krytyka tego, że zdjęliśmy fotografie ministrów z czasów PRL-u, szanowni państwo, to były osoby, które sprawowały funkcje na przykład w czasach stalinowskich. Bronicie ministrów z okresu stalinowskiego, bronicie tych, którzy młodzież uczyli, że trzeba na własnych rodziców donosić do partii, bronicie tych, którzy wychowywali w duchu komunizmu, którzy kłamali, bo przecież na przykład nauka historii za czasów PRL-u to było jedno wielkie kłamstwo. Tych bronicie? I oni mają wisieć jako przykłady w sali pamięci i tradycji? Taka ma być tradycja Ministerstwa Edukacji? Nie będzie. (Oklaski) Nie będzie. I nikt nie przekona nas do tego, abyśmy znów powiesili portrety waszych... (Gwar na sali) Albo może jeszcze mielibyśmy powiesić Mao Tse Tunga, albo Kim Ir Sena? To są ludzie z podobnego okresu.

(Poseł Elżbieta Jankowska: Jak pana, panie ministrze, powiesimy.)

Też mielibyśmy ich powiesić?

(Poseł Stanisław Stec: Giertycha powiesimy.)

Panie Marszałku! Wydaje mi się, że te słowa posłów SLD nawołujące do wieszania mojej osoby są charakterystyczne dla tych...

(Poseł Tadeusz Tomaszewski: Portretu.)

...i do tego chciałem przejść, do tych haseł waszych młodzieżówek, czy bojówek, które wysyłaliście pod ministerstwo edukacji. Nie była to żadna organizacja uczniowska. Ci, którzy wypowiadali się w ich imieniu, to byli po prostu wasi działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej albo organizacji homoseksualnych, oni organizowali te protesty w czerwcu. W tym miesiącu, tak szumnie zapowiadana na 1 września manifestacja skończyła się na grupie 13 osób, 4 września było kilkadziesiąt osób, może 150. Zwolenników polityki ministerstwa było znacznie więcej. Obydwie grupy zostały zaproszone na ciastka, ale tak się złożyło, że zanim przyszli ci od was, to już nasi wszystko zjedli. Za to przepraszam. (Wesołość na sali, oklaski)

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kwestia amnestii. To jest sformułowanie, które nie pochodzi z ust ministra czy kogokolwiek z ministerstwa. Media sobie to wymyśliły, dobre hasło i tak to było lansowane. Ministerstwo stanęło przed sytuacją, w której dalsze utrzymywanie obecnego stanu rzeczy w sprawie matur skutkowałoby w przyszłym roku podaniem wyników maturalnych w sierpniu. Czy posłowie komisji edukacji, czy Wysoka Izba zaakceptowałaby sytuację podania wyników maturalnych w sierpniu? Zapewne nie. A to nam groziło, dlatego że 100 tys. maturzystów, którzy nie zdali matury, poprawiałoby ją w przyszłym roku. Ponadto co roku poszerza się liczba osób wybierających zdawanie egzaminu w trybie poszerzonym, oprócz podstawowego, co skutkuje większą liczbą egzemplarzy do poprawienia i wydłużeniem terminu podania wyników. Dlatego były potrzebne zmiany w tym rozporządzeniu.

Podjęliśmy, pani poseł Szumilas, decyzję w tej sprawie nie tylko z powodu matematyki, matematyka jest w 2009 r., ale już od przyszłego roku wchodzi zasada, że będzie można zdawać albo egzamin w trybie poszerzonym, albo w trybie podstawowym. Ta zmiana była postulowana przez uczelnie, przez środowisko nauczycielskie i przez samych uczniów, żeby nie było takiej sytuacji, że ktoś najpierw dwie godziny pisze maturę w trybie podstawowym, potem ma godzinę przerwy i następnie pisze w trybie rozszerzonym. Skutek był taki, że tryb poszerzony wypadał gorzej, dlatego były takie postulaty. Wprowadzenie tej zmiany spowodowało konieczność wprowadzenia wentylu bezpieczeństwa, żeby nie było tak, że nagle wszyscy się przestraszą i będą wybierać tryb tylko i wyłącznie podstawowy, a nie poszerzony, przecież poszerzony jest dla wielu uczelni bardzo istotny. Dlatego postanowiliśmy dać zasadę: w sumie 30% z egzaminu, gdzie jednego egzaminu można nie zdać, jeżeli ma się w sumie 30%. To rodziło następujący skutek: osoby, które nie zdały w tym roku matury, mogą zdawać w przyszłym roku, tak samo te, które nie zdały w zeszłym i w tym, mogą zdawać za rok. Otóż gdyby te osoby przystąpiły na nowych warunkach do egzaminu maturalnego, to z momentem przystąpienia spełniałyby nowe kryteria matury, a więc mogłyby położyć pustą kartkę przed egzaminatorem i w tym momencie musiałyby uzyskać prawo do świadectwa maturalnego. Dlatego postanowiliśmy tym wszystkim, którzy spełniają kryteria nowej matury, dać świadectwo o 10 miesięcy wcześniej, żeby coś z tym czasem mogli zrobić. To było racjonalne, to było dobrze przemyślane i było z punktu widzenia takiej logiki funkcjonowania systemu bardzo słuszne. Dlatego też zdecydowaliśmy się ostatecznie na podpisanie tego rozporządzenia. Co ciekawe, co jest bardzo interesujące, decyzja w tej sprawie została ogłoszona 15 lipca. Fala krytyki w tej kwestii była podzielona na dwie części. Przez miesiąc krytykowaliście państwo tę decyzję, dlatego że ją w ogóle podjąłem, dlatego że chcę to zrobić, a przez drugi miesiąc - dlatego że robię to za późno. (Gwar na sali) Taka była... (Dzwonek)

Wicemarszałek Marek Kotlinowski:
Przepraszam bardzo, panie premierze.
Wysoka Izbo! Proszę o umożliwienie panu premierowi dokończenia wystąpienia w powadze. Głosowania były zapowiedziane. Będzie 5 minut przerwy. Proszę, abyśmy w spokoju dokończyli tę debatę.
Bardzo proszę, panie premierze.

Dziękuję, panie marszałku. I stąd ta decyzja, i stąd również konieczność właściwie prawna wprowadzenia zmian na przeszłość, jeżeli robi się zmianę na przyszłość, żebyśmy nie popadali w absurdy, że ktoś przychodzi z białą kartką na egzamin maturalny i już spełnia kryteria zdania tego egzaminu. Dlatego ta decyzja została podjęta. Nie była to żadna amnestia, tylko po prostu zmiana przepisów na przyszłość, która miała pewne skutki na przeszłość. Mówię o tym od początku, tylko wy po prostu nie chcieliście słuchać. (Poruszenie na sali) Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kończąc, chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy uczestniczyli w tej debacie. Zarówno tym, którzy mnie popierali, jak i tym, którzy krytykowali. Zawsze jestem otwarty na dyskusję, na dialog. Oczywiście trudno się dialoguje z Sojuszem Lewicy Demokratycznym, który poza inwektywami i poza furią niczego nie prezentuje. Natomiast wszystkie pomysły, które państwo chcecie przedstawiać czy przedstawiacie, bardzo wnikliwie będę brał pod uwagę. Chciałbym - apeluję też do pana marszałka o przedstawienie mojej propozycji panu marszałkowi Jurkowi - abyśmy w sprawie edukacji przeprowadzili obszerną debatę, która nie skupiałaby się na wzajemnych animozjach personalnych, tylko podeszłaby do tematu szerzej i mogła stanowić element merytorycznej debaty nad konkretnymi zmianami, które obecnie ministerstwo planuje. Mam nadzieję, że ta ustawa o systemie oświaty, którą właśnie kończymy przygotowywać i która w ciągu najbliższych kilku tygodni zostanie przedstawiona Radzie Ministrów, będzie taką okazją, abyśmy podyskutowali, przeprowadzili poważną debatę i aby wszystkie wątpliwości zostały wyjaśniane. Czasem bowiem mam wrażenie - i to jest może prawda, panie pośle Sławecki - że pewne wątpliwości wynikają z braku dialogu. W tym przypadku mogę się z panem zgodzić, że ten dialog pomiędzy ministerstwem a komisją edukacji powinien być lepszy i nasze spotkania powinny być częstsze. Ma pan tutaj jak najbardziej rację. Dziękuję panu marszałkowi. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w dyskusji. (Oklaski)


************************

21:30, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 lipca 2006
ZDRADA_22_LIPCA

*

W DNIU ROCZNICY HAŃBY
22 LIPCA 2006 roku o godz. 14:48
Jarosław Aleksander Kaczyński
dokonuje rękami agenta mossadu
Antoniego Macierewicza
aborcji IVRP
metodą przez częściowy poród
i odsysanie mózgu.


HANIEBNA ZDRADA

*
*

HAŃBA

Hańba!!!
*


Mission
Impossible

W DNIU ROCZNICY HAŃBY

22 LIPCA 2006 roku o godz. 14:48

Jarosław Aleksander Kaczyński

dokonuje rękami agenta mossadu

Antoniego Macierewicza

aborcji IVRP

metodą przez częściowy poród

i odsysanie mózgu.

HANIEBNA ZDRADA

Mission
Impossible
Mission
Impossible

HAŃBA

Hańba!!!
Mission
Impossible

15:38, heterykon , SEJM
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 lipca 2006
Głosy_z_Sali

† † †

EXPOSE

IV RP

† † †






Polski
PREMIER

Wznawiam obrady. Proszę o zabranie głosu pana prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego. (Oklaski)

EXPOSE Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego

Premier Jarosław Kaczyński - Chwała MU????? -  22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006)

Wiceprezes Rady Ministrów Minister Edukacji Narodowej Roman Giertych

Premier Roman Giertych - Chwała MU!-  22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006)

Dlaczego
Marszałek Jurek cichaczem podmienia Genowefę i woła
Jestem niewymienny, naprawdę.


***************

GŁOSY i piski z sali

***************

w GORĄCEJ

***************

SEJMOWEJ

***************

DEBACIE

POSEŁ LPR
Janusz Dobrosz

Chwała mu - 22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006)
Chwała mu - 22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006)


POSEŁ PiS
Artur Zawisza

Polski Hanys

Krzysiu Szyga


Katarynko, to jest ten piątkowy maturzysta, o którym Ci wspominałem!

Galbuś, a Ty łobuziaku, jak się sprawujesz?
Nadal biegasz do Waldusia?

Proszę pana posła Krzysztofa Szygę o zabranie głosu w imieniu posłów niezrzeszonych. Bardzo proszę, panie pośle. (Oklaski)

Panie pośle, ale proszę zmierzać już do końca

Chluba - 22 posiedzenie, 2 dzień (19.07.2006)

M
A
C
I
E
R
E
W
I
C

Z


17:03, heterykon , SEJM
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 czerwca 2006
Dwa lata w UE

† † †

SEJM

IV RP

† † †

Polski
Patriota

*W*

*W*

Poseł

Chwała -  20 posiedzenie, 2 dzień (22.06.2006)

Premier

Chwała - Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania (druk nr 650). 20 posiedzenie, 1 dzień (21.06.2006)

Polski
Patriota

*B*

*B*

***************

Hańba

***************

Zdrada

***************

Zdrada

***************

Hańba

lewaczka
i
trockistka

Hańba - 20 posiedzenie, 2 dzień (22.06.2006)
Hańba - 20 posiedzenie, 2 dzień (22.06.2006)

lewak
i
zdrajca


21:23, heterykon , SEJM
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2